środa, 20 stycznia 2010

Historia pewnej miłości...


Lubisz mnie?
On powiedział "nie".
Myślisz że jestem ładna? - zapytała
Znowu powiedział "nie".
Zapytała więc jeszcze raz:
"Jestem w twoim sercu?"
powiedział "nie".
Na koniec się zapytała:
"Jakbym odeszła, to byś płakał za mną?"
powiedział, że "nie".
Smutne - pomyślała i odeszła.

Złapał ją za rękę i powiedział:
"Nie lubię cię, kocham cię.
Dla mnie nie jesteś ładna, tylko piękna.
Nie jesteś w moim sercu, jesteś moim sercem.
Nie płakałbym za tobą, tylko umarłbym z tęsknoty."

Hmm...chyba każdy z nas chciałby w swoim życiu usłyszeć coś takiego od swojego życiowego partnera... Chciałby szczerej, nieskazitelnej miłości... Tylko czy taka miłość istnieje...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz